Infrastruktura ładowania samochodów elektrycznych w nowych budynkach. Jakie obowiązki nakłada ustawa o elektromobilności na inwestorów w 2026 roku - BLOG - Greenkick
Aktualności, Elektromobilność

Infrastruktura ładowania samochodów elektrycznych w nowych budynkach. Jakie obowiązki nakłada ustawa o elektromobilności na inwestorów w 2026 roku?

Rozwój elektromobilności sprawił, że infrastruktura do ładowania przestała być dodatkiem do inwestycji budowlanych. Dziś coraz częściej staje się obowiązkowym elementem projektu. Właściciele biurowców, hoteli, magazynów, centrów handlowych czy budynków użyteczności publicznej muszą uwzględniać wymagania wynikające z ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych już na etapie projektowania.

W praktyce wielu inwestorów dowiaduje się o tych obowiązkach dopiero podczas przygotowywania dokumentacji lub na etapie uzgodnień projektu. Pojawiają się wtedy pytania: czy trzeba zamontować ładowarki? Ile punktów ładowania jest wymaganych? Czy wystarczy przygotować samą infrastrukturę? Jakie konsekwencje grożą za niespełnienie wymagań?

Odpowiedzi nie zawsze są oczywiste, ponieważ przepisy odwołują się zarówno do ustawy o elektromobilności, jak i przepisów budowlanych. Dodatkowo w kolejnych latach obowiązki inwestorów są stopniowo rozszerzane w związku z wdrażaniem unijnych regulacji dotyczących efektywności energetycznej budynków.

W tym artykule wyjaśniamy, kogo dotyczą obowiązki wynikające z ustawy o elektromobilności, jak prawidłowo zaprojektować infrastrukturę ładowania i dlaczego warto myśleć o niej znacznie szerzej niż tylko przez pryzmat minimalnych wymagań.

Kogo dotyczą obowiązki wynikające z ustawy o elektromobilności?

Najczęściej obowiązki dotyczą inwestorów realizujących nowe budynki niemieszkalne oraz inwestycje podlegające przebudowie obejmującej parkingi.

Kluczowe znaczenie ma nie to, kto realizuje inwestycję, ale jaki charakter ma budynek oraz ile miejsc parkingowych zostanie zaprojektowanych.

Przepisy obejmują między innymi:

  • biurowce,
  • hotele,
  • centra handlowe,
  • hale magazynowe,
  • budynki usługowe,
  • obiekty administracyjne,
  • inne budynki niemieszkalne posiadające odpowiednią liczbę miejsc postojowych.

Nie ma znaczenia, czy inwestorem jest przedsiębiorca, jednostka samorządu terytorialnego, fundacja czy inny podmiot. Liczy się charakter inwestycji oraz obowiązujące przepisy.

Jakie obowiązki nakłada art. 12a ustawy o elektromobilności?

Jednym z najważniejszych przepisów jest art. 12a ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych.

W przypadku nowych budynków niemieszkalnych posiadających więcej niż 10 miejsc parkingowych inwestor ma obowiązek zapewnienia odpowiedniej infrastruktury do ładowania pojazdów elektrycznych.

W praktyce oznacza to konieczność zaprojektowania co najmniej jednego punktu ładowania oraz przygotowania infrastruktury umożliwiającej łatwy montaż kolejnych punktów ładowania w przyszłości.

Najczęściej oznacza to wykonanie kanałów technologicznych, przepustów, tras kablowych oraz pozostawienie odpowiednich rezerw w instalacji elektrycznej.

Celem tych przepisów nie jest zmuszenie inwestora do zakupu kilkunastu ładowarek już na początku inwestycji. Chodzi o to, aby budynek był przygotowany na rozwój elektromobilności bez konieczności kosztownej przebudowy za kilka lat.

Co oznacza przygotowanie infrastruktury pod przyszłe ładowarki?

To właśnie ten zapis budzi najwięcej pytań.

Przygotowanie infrastruktury nie oznacza montażu wszystkich stacji ładowania od razu.

Najczęściej obejmuje ono:

  • odpowiednie trasy kablowe,
  • przepusty pomiędzy rozdzielnicami a miejscami parkingowymi,
  • miejsce w rozdzielnicach,
  • odpowiednio dobrane zabezpieczenia,
  • rezerwy mocy,
  • możliwość późniejszego montażu systemu zarządzania mocą.

Dzięki temu za kilka lat montaż kolejnych stacji ogranicza się najczęściej do ułożenia przewodów oraz zamontowania samego urządzenia.

Bez takiego przygotowania konieczne byłoby ponowne wykonywanie robót budowlanych, wiercenie stropów, prowadzenie nowych tras kablowych oraz przebudowa instalacji elektrycznej.

To właśnie dlatego ustawodawca zdecydował się wprowadzić obowiązek przygotowania budynków już na etapie ich powstawania.

Czy wystarczy spełnić minimalne wymagania ustawy?

Formalnie tak.

Z praktycznego punktu widzenia bardzo często nie.

Inwestorzy projektują budynki, które będą funkcjonowały przez kilkadziesiąt lat. W tym czasie liczba samochodów elektrycznych będzie systematycznie rosła.

Jeżeli projekt zostanie wykonany wyłącznie zgodnie z minimalnymi wymaganiami, za kilka lat może okazać się konieczna kosztowna modernizacja całej infrastruktury.

Dlatego już dziś warto projektować instalacje z odpowiednim zapasem.

Coraz częściej stosuje się rozwiązania umożliwiające łatwe zwiększenie liczby punktów ładowania bez przebudowy głównych tras kablowych czy rozdzielnic.

Takie podejście jest zdecydowanie tańsze niż późniejsze dostosowywanie gotowego budynku do nowych potrzeb.

Dlaczego system zarządzania mocą staje się standardem?

Jednym z największych wyzwań nowoczesnych budynków jest ograniczona moc przyłączeniowa.

Nie ma ekonomicznego uzasadnienia, aby zakładać jednoczesne ładowanie wszystkich samochodów z maksymalną mocą.

Dlatego nowoczesne inwestycje wykorzystują Dynamic Load Management, czyli system dynamicznego zarządzania mocą.

System analizuje aktualne zużycie energii w budynku i automatycznie rozdziela dostępną moc pomiędzy wszystkie pracujące stacje ładowania.

Dzięki temu można obsłużyć znacznie większą liczbę użytkowników bez konieczności zwiększania mocy przyłączeniowej.

To rozwiązanie staje się standardem zarówno w biurowcach, jak i hotelach, centrach handlowych czy budynkach wielorodzinnych.

Co grozi za niespełnienie obowiązków wynikających z ustawy?

Wielu inwestorów traktuje wymagania dotyczące infrastruktury ładowania jako formalność, którą można uzupełnić na późniejszym etapie. W praktyce może to prowadzić do poważnych problemów.

Jeżeli projekt budowlany nie spełnia obowiązujących wymagań, może pojawić się konieczność jego uzupełnienia jeszcze przed uzyskaniem wymaganych decyzji administracyjnych. Znacznie bardziej kosztowna jest jednak sytuacja, gdy brak odpowiedniej infrastruktury zostanie zauważony już po zakończeniu budowy.

Wtedy często jedynym rozwiązaniem pozostaje przebudowa gotowego parkingu, wykonywanie nowych przepustów, prowadzenie dodatkowych tras kablowych czy rozbudowa rozdzielnic.

To oznacza znacznie większe koszty niż wykonanie tych samych prac podczas realizacji inwestycji.

Dodatkowo coraz więcej najemców oraz inwestorów instytucjonalnych zwraca uwagę na przygotowanie budynku do elektromobilności. Brak infrastruktury może obniżyć atrakcyjność obiektu na rynku i utrudnić jego komercjalizację.

Jak na obowiązki inwestorów wpływają przepisy Unii Europejskiej?

Polskie przepisy nie funkcjonują w oderwaniu od prawa unijnego.

W ostatnich latach coraz większe znaczenie mają regulacje wynikające między innymi z dyrektywy EPBD dotyczącej charakterystyki energetycznej budynków oraz rozporządzenia AFIR regulującego rozwój infrastruktury paliw alternatywnych.

Choć AFIR koncentruje się przede wszystkim na publicznej infrastrukturze ładowania, pokazuje kierunek rozwoju całego rynku. Dostępność punktów ładowania ma systematycznie rosnąć, a elektromobilność staje się jednym z filarów transformacji transportu w Europie.

Równocześnie kolejne zmiany w przepisach dotyczących budynków zmierzają do tego, aby nowe obiekty były przygotowane na znacznie większą liczbę samochodów elektrycznych niż obecnie.

Oznacza to, że projektowanie wyłącznie zgodnie z minimalnymi wymaganiami może okazać się niewystarczające już za kilka lat.

Jak zaprojektować infrastrukturę, która będzie gotowa na przyszłość?

Najlepsze inwestycje powstają wtedy, gdy projektanci patrzą dalej niż tylko na obowiązujące przepisy.

Dobrą praktyką jest zaprojektowanie głównych tras kablowych z odpowiednim zapasem miejsca, pozostawienie rezerw w rozdzielnicach oraz uwzględnienie systemu dynamicznego zarządzania mocą już na etapie koncepcji.

Coraz częściej inwestorzy przygotowują również infrastrukturę umożliwiającą integrację stacji ładowania z systemem BMS budynku, instalacją fotowoltaiczną czy magazynem energii.

Takie rozwiązania pozwalają w przyszłości zwiększać liczbę punktów ładowania bez konieczności przebudowy całego obiektu.

Koszt odpowiedniego przygotowania infrastruktury podczas budowy jest nieporównywalnie niższy niż modernizacja gotowego budynku.

Jakie błędy inwestorzy popełniają najczęściej?

Najczęściej problemem nie jest brak samej ładowarki, lecz niewłaściwe zaplanowanie całej infrastruktury.

Do najczęściej spotykanych błędów należą:

  • projektowanie wyłącznie pod minimalne wymagania ustawowe,
  • brak rezerwy miejsca w rozdzielnicach,
  • zbyt małe przekroje tras kablowych,
  • nieuwzględnienie przyszłego systemu Dynamic Load Management,
  • wybór urządzeń bez możliwości komunikacji i późniejszej integracji,
  • pozostawienie tematu infrastruktury ładowania na końcowym etapie inwestycji.

W praktyce większości tych problemów można uniknąć, jeżeli projekt infrastruktury EV zostanie przygotowany równolegle z projektem instalacji elektrycznej budynku.

Dlaczego warto zaplanować więcej niż wymagają przepisy?

Minimalne wymagania ustawowe pozwalają spełnić obowiązki formalne.

Nie zawsze jednak odpowiadają rzeczywistym potrzebom użytkowników budynku.

W wielu biurowcach, hotelach czy obiektach handlowych już dziś liczba samochodów elektrycznych rośnie szybciej, niż przewidywano kilka lat temu.

Przygotowanie dodatkowych tras kablowych, większych rozdzielnic czy odpowiednich rezerw mocy podczas budowy zwiększa koszt inwestycji jedynie w niewielkim stopniu.

Za to w przyszłości pozwala uniknąć bardzo kosztownych przebudów i znacznie zwiększa wartość całej nieruchomości.

Coraz więcej inwestorów traktuje więc infrastrukturę ładowania nie jako obowiązek wynikający z ustawy, ale jako element podnoszący konkurencyjność obiektu.

Podsumowanie

Przepisy ustawy o elektromobilności zmieniły sposób projektowania nowych budynków niemieszkalnych. Infrastruktura ładowania przestała być rozwiązaniem opcjonalnym i stała się jednym z elementów, które należy uwzględnić już na etapie koncepcji inwestycji.

Spełnienie wymagań ustawowych nie powinno być traktowane wyłącznie jako obowiązek formalny. Odpowiednio zaprojektowana infrastruktura zwiększa atrakcyjność budynku, ułatwia jego przyszłą rozbudowę i pozwala uniknąć kosztownych modernizacji.

Najlepsze rezultaty osiągają inwestorzy, którzy planują rozwój elektromobilności z wyprzedzeniem. Uwzględnienie odpowiednich tras kablowych, systemu zarządzania mocą oraz możliwości dalszej rozbudowy pozwala stworzyć budynek gotowy na potrzeby kolejnych kilkunastu lub nawet kilkudziesięciu lat.

W Greenkick kompleksowo wspieramy inwestorów na każdym etapie realizacji infrastruktury ładowania. Przygotowujemy koncepcję, projekt, dobieramy odpowiednie rozwiązania, prowadzimy uzgodnienia i realizujemy montaż w całej Polsce. Wszystko załatwiamy za Ciebie, dzięki czemu inwestycja jest zgodna z przepisami i gotowa na rozwój elektromobilności.

FAQ

Czy obowiązek wykonania infrastruktury ładowania dotyczy wszystkich nowych budynków?

Nie. Obowiązki wynikające z art. 12a ustawy o elektromobilności dotyczą przede wszystkim nowych budynków niemieszkalnych oraz określonych inwestycji obejmujących parkingi z odpowiednią liczbą miejsc postojowych.

Czy trzeba od razu montować wszystkie stacje ładowania?

Nie. W większości przypadków przepisy wymagają przygotowania infrastruktury umożliwiającej późniejszy montaż kolejnych punktów ładowania, a nie instalowania wszystkich urządzeń od razu.

Czy Dynamic Load Management jest wymagany przez przepisy?

Nie jest obowiązkowy, jednak w praktyce stanowi jedno z najbardziej efektywnych rozwiązań pozwalających wykorzystać dostępną moc przyłączeniową i przygotować budynek na większą liczbę użytkowników.

Czy brak infrastruktury może utrudnić odbiór inwestycji?

Jeżeli projekt nie spełnia obowiązujących wymagań wynikających z przepisów, może pojawić się konieczność jego uzupełnienia lub wykonania dodatkowych prac przed zakończeniem inwestycji.

Czy warto projektować więcej punktów ładowania niż wymagają przepisy?

Tak. Koszt przygotowania infrastruktury podczas budowy jest stosunkowo niewielki, natomiast późniejsza rozbudowa gotowego obiektu jest znacznie droższa i bardziej skomplikowana.

Kiedy najlepiej rozpocząć planowanie infrastruktury ładowania?

Najlepiej już na etapie koncepcji inwestycji. Pozwala to odpowiednio dobrać moc przyłączeniową, zaplanować trasy kablowe, rozdzielnice oraz system zarządzania energią bez konieczności późniejszych zmian projektowych.

Autor:

Paweł Salamonik

Dyrektor Sprzedaży

Email: pawel@greenkick.com.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *