Ekspertyza dopuszczalności instalacji punktu ładowania – dlaczego wizja lokalna i weryfikacja dokumentacji są tak ważne - BLOG - Greenkickl
Elektromobilność, Prywatne stacje ładowania

Ekspertyza dopuszczalności instalacji punktu ładowania – dlaczego wizja lokalna i weryfikacja dokumentacji są tak ważne?

Ekspertyza dopuszczalności instalacji punktu ładowania nie powinna zaczynać się od otwarcia pustego dokumentu w Wordzie. Powinna zaczynać się od poznania budynku.

W przypadku garażu podziemnego w budynku wielorodzinnym samo przejrzenie kilku rzutów instalacji elektrycznej może nie wystarczyć, aby odpowiedzialnie stwierdzić, czy i na jakich warunkach można zamontować stację ładowania samochodu elektrycznego. Dokumentacja projektowa pokazuje bowiem przede wszystkim, jak budynek miał zostać wykonany. Wizja lokalna pozwala natomiast sprawdzić, jak wygląda i funkcjonuje dzisiaj.

A pomiędzy jednym a drugim mogą być lata użytkowania, przebudowy, dodatkowe instalacje, zmiany w rozdzielnicach, zajęte rezerwy mocy, nowe urządzenia techniczne czy przejścia instalacyjne wykonane już po oddaniu budynku.

Dlatego przy sporządzaniu ekspertyzy dopuszczalności instalacji punktu ładowania w garażu podziemnym analiza dokumentacji budowlanej i elektrycznej oraz wizja lokalna powinny tworzyć jeden spójny proces techniczny.

Co właściwie ma ocenić ekspertyza dopuszczalności punktu ładowania?

Zakres ekspertyzy jest znacznie szerszy niż odpowiedź na pytanie: „czy można tutaj powiesić wallbox?”.

Zgodnie z art. 12c ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych przedmiotem ekspertyzy jest ocena instalacji elektrycznej w obrębie budynku oraz stanowisk postojowych pod kątem możliwości przyłączenia punktu ładowania i bezpieczeństwa jego użytkowania. Ekspertyza ma określić między innymi dostępną moc, dopuszczalne miejsce przyłączenia, maksymalną moc punktu ładowania, wymagane rozwiązania techniczne i budowlane, warunki bezpiecznej eksploatacji oraz wymagania dotyczące bezpieczeństwa pożarowego.

To bardzo istotne rozróżnienie.

Ekspertyza nie jest więc wyłącznie analizą mocy przyłączeniowej budynku. Inżynier powinien spojrzeć na inwestycję jako na całość: od miejsca, z którego punkt ładowania zostanie zasilony, przez trasę przewodu, zabezpieczenia i konstrukcję garażu, aż po samo stanowisko postojowe.

Trudno zrobić to dobrze, nie wiedząc, z czym rzeczywiście mamy do czynienia na obiekcie.

Czy wizja lokalna przed ekspertyzą dopuszczalności jest obowiązkowa?

Przepisy nie zawierają prostego zapisu mówiącego, że każda ekspertyza musi być poprzedzona wizją lokalną.

Nie oznacza to jednak, że oględziny obiektu są zbędne.

Ustawa wymaga oceny istniejącej instalacji elektrycznej, stanowiska postojowego, możliwego miejsca przyłączenia, warunków technicznych oraz bezpieczeństwa. Co więcej, jeżeli jest to potrzebne do sporządzenia ekspertyzy, jej autorowi powinny zostać udostępnione wyniki okresowych badań instalacji elektrycznej oraz dokumentacja budynku.

W przypadku istniejących budynków wielorodzinnych wizja lokalna jest więc często najskuteczniejszym sposobem zweryfikowania, czy dokumentacja odpowiada rzeczywistemu stanowi technicznemu.

Można to ująć prościej: dokumentacja pozwala zrozumieć budynek, a wizja lokalna pozwala sprawdzić, czy dokumentacja nadal opisuje rzeczywistość.

Dokumentacja projektowa pokazuje, jak miało być. Garaż pokazuje, jak jest.

To jedna z najważniejszych zasad przy pracy z istniejącymi obiektami.

Budynek oddany do użytkowania dziesięć czy piętnaście lat temu nie musi wyglądać dokładnie tak samo jak na pierwotnym projekcie wykonawczym.

W międzyczasie mogły zostać wykonane dodatkowe instalacje, rozbudowane rozdzielnice, zamontowane urządzenia wentylacyjne, przebudowane pomieszczenia techniczne albo zmienione trasy prowadzenia przewodów. Część wolnych pól w rozdzielnicy mogła zostać wykorzystana. Rezerwa mocy przewidziana pierwotnie dla przyszłych urządzeń mogła zostać zagospodarowana przez inne odbiory.

Czasem dokumentacja jest bardzo dobra, ale obiekt przeszedł późniejsze modernizacje.

Czasem sytuacja jest odwrotna — rzeczywisty układ instalacji daje więcej możliwości, niż wynikałoby z niepełnej lub fragmentarycznej dokumentacji.

I właśnie dlatego bez zestawienia dokumentów ze stanem faktycznym można wyciągnąć błędny wniosek w obie strony.

Jaką dokumentację warto zweryfikować przed wykonaniem ekspertyzy?

Nie chodzi o zbieranie dokumentów „dla sportu”. Każdy z nich powinien pomóc odpowiedzieć na konkretne pytanie techniczne.

Szczególnie istotna jest dokumentacja instalacji elektrycznej. Pozwala ustalić sposób zasilania garażu, układ rozdzielnic, przekroje przewodów, zabezpieczenia, istniejące obwody oraz miejsca, w których potencjalnie można przyłączyć instalację punktu ładowania.

Warto przeanalizować również informacje dotyczące mocy przyłączeniowej i umownej budynku oraz aktualnego wykorzystania dostępnej mocy. Sam fakt, że budynek posiada określoną moc przyłączeniową, nie oznacza przecież automatycznie, że cała niewykorzystana część może zostać przeznaczona na ładowanie samochodu.

Przewodnik PSPA dotyczący instalacji infrastruktury ładowania w budynkach wielorodzinnych wskazuje już na etapie przygotowania na konieczność zweryfikowania mocy przyłączeniowej, stanu instalacji elektrycznej oraz maksymalnej możliwej mocy ładowarki na podstawie projektu instalacji i dostępnej rezerwy mocy.

Drugą grupą dokumentów jest dokumentacja budowlana i związana z ochroną przeciwpożarową garażu.

Może ona mieć znaczenie między innymi dla ustalenia przebiegu stref pożarowych, lokalizacji przegród o określonej odporności ogniowej, układu dróg komunikacyjnych, wentylacji, oddymiania czy innych instalacji technicznych znajdujących się w garażu.

Punkt ładowania nie funkcjonuje przecież w próżni. Trzeba do niego doprowadzić zasilanie, a przewód może przechodzić przez ściany, stropy lub przegrody pożarowe. Każde takie przejście musi zostać uwzględnione w przyjętym rozwiązaniu technicznym.

Co daje wizja lokalna hali garażowej?

Wizja lokalna pozwala zejść z poziomu schematu elektrycznego do rzeczywistej przestrzeni.

Na miejscu można sprawdzić przede wszystkim lokalizację stanowiska postojowego, najbliższych rozdzielnic, możliwe punkty przyłączenia i rzeczywiste możliwości poprowadzenia trasy kablowej.

W praktyce podczas takiej wizyty warto zweryfikować między innymi:

  • rzeczywisty stan i wyposażenie rozdzielnic,
  • dostępność miejsca na dodatkowe aparaty i zabezpieczenia,
  • możliwe trasy prowadzenia przewodów,
  • występujące na trasie przegrody oraz przejścia instalacyjne,
  • lokalizację stacji względem stanowiska postojowego i pozostałych instalacji garażu.

I tutaj bardzo często wychodzą rzeczy, których nie dało się zauważyć na PDF-ie.

Na przykład na rzucie pomiędzy rozdzielnicą a miejscem parkingowym znajduje się kilkadziesiąt metrów pustej ściany. W rzeczywistości biegną tam kanały wentylacyjne, instalacja tryskaczowa, rury sanitarne i kilka istniejących tras kablowych.

Teoretycznie przewód da się poprowadzić.

Praktycznie trzeba znaleźć zupełnie inną trasę.

Rozdzielnica na schemacie to jeszcze nie rozdzielnica w garażu

Szczególne znaczenie ma weryfikacja rozdzielnicy, z której miałby zostać zasilony punkt ładowania.

Dokumentacja może wskazywać wolne pola lub rezerwę przygotowaną na przyszłe obwody. Kilka lat później te same pola mogą być już wykorzystane.

Może się również okazać, że instalacja została przebudowana, wymieniono aparaturę albo wprowadzono dodatkowe zabezpieczenia. Czasem oznaczenia na schemacie nie odpowiadają już oznaczeniom znajdującym się na obiekcie.

Bez sprawdzenia tego na miejscu łatwo stworzyć rozwiązanie poprawne… ale wyłącznie na papierze.

Wizja lokalna pozwala natomiast od razu ocenić, czy wskazane w ekspertyzie miejsce przyłączenia jest rzeczywiście dostępne i możliwe do wykorzystania.

Rezerwa mocy nie zawsze oznacza, że można ją od razu wykorzystać

Jednym z kluczowych elementów ekspertyzy jest określenie mocy, która może zostać przeznaczona na potrzeby punktu ładowania.

Ale sama wartość mocy przyłączeniowej nie daje jeszcze pełnej odpowiedzi.

Trzeba uwzględnić istniejące odbiory budynku, charakter ich pracy oraz sposób obciążenia instalacji. W większych nieruchomościach znaczenie ma również perspektywa dalszej rozbudowy infrastruktury ładowania.

Jeżeli dzisiaj analizujemy montaż jednej stacji o mocy 11 kW, nie warto projektować rozwiązania w taki sposób, aby druga stacja wymagała za kilka miesięcy przebudowy połowy instalacji garażu.

Dobra ekspertyza powinna więc odpowiadać nie tylko na pytanie:

„Czy można zamontować tę jedną stację?”

ale również:

„W jaki sposób zrobić to bezpiecznie i rozsądnie z punktu widzenia całego budynku?”

To szczególnie ważne w dużych wspólnotach i spółdzielniach, gdzie po pierwszym wniosku o punkt ładowania bardzo często pojawiają się kolejne.

Dokumentacja elektryczna pozwala określić parametry. Wizja lokalna pozwala ocenić wykonalność

To bardzo istotne rozróżnienie.

Na podstawie projektu można policzyć przekroje, zabezpieczenia, spadki napięcia czy potencjalną moc punktu ładowania.

Ale dopiero na obiekcie widać, czy przyjęte rozwiązanie można rzeczywiście wykonać bez ingerencji w inne instalacje i elementy budynku.

Może się na przykład okazać, że najkrótsza trasa kablowa wymaga wykonania przejścia przez przegrodę oddzielenia przeciwpożarowego. Wtedy trzeba przewidzieć odpowiednie rozwiązanie i późniejsze odtworzenie wymaganej odporności ogniowej przejścia.

W innym garażu problemem może być brak przestrzeni nad stanowiskiem parkingowym.

W jeszcze innym — brak możliwości bezpiecznego zamontowania wallboxa na ścianie, przez co konieczne będzie zastosowanie konstrukcji wsporczej lub słupka.

Takich informacji często nie znajdziemy w samym schemacie elektrycznym.

Największy problem: ekspertyza może być formalnie poprawna, ale praktycznie trudna do wykorzystania

I właśnie tutaj dochodzimy do sedna.

Ekspertyza ma być podstawą dalszych działań. Na jej podstawie zarządca podejmuje decyzję, a następnie przygotowywany jest projekt i wykonywana instalacja.

Jeżeli założenia przyjęte w ekspertyzie nie odpowiadają rzeczywistej sytuacji na obiekcie, problem zostaje jedynie przesunięty na kolejny etap.

Instalator przyjeżdża na montaż i odkrywa, że:

  • nie można wykorzystać wskazanej rozdzielnicy,
  • zaprojektowana trasa przewodu jest niedostępna,
  • potrzebne jest dodatkowe przejście przez przegrodę pożarową,
  • brakuje miejsca na aparaturę,
  • rzeczywisty zakres prac jest znacznie większy od zakładanego.

Efekt?

Konieczność zmian projektu, dodatkowe wizyty, nowa wycena, wydłużenie realizacji i niepotrzebne napięcia pomiędzy mieszkańcem, zarządcą, projektantem i wykonawcą.

Czyli dokładnie to, czego dobrze wykonana ekspertyza powinna pomóc uniknąć.

Brak wizji lokalnej może prowadzić również do niesłusznej odmowy

Jest jeszcze druga strona medalu.

Niepełna dokumentacja nie zawsze oznacza brak możliwości instalacji stacji ładowania.

Jeżeli analizę wykonuje się wyłącznie na podstawie dostępnych rysunków, może się wydawać, że w danej części instalacji nie ma możliwości podłączenia dodatkowego odbioru.

Podczas wizji lokalnej może się jednak okazać, że istnieje alternatywna rozdzielnica, niewykorzystana trasa kablowa albo inne technicznie poprawne rozwiązanie.

Rzetelna ekspertyza nie powinna więc szukać argumentów ani „za”, ani „przeciw” montażowi.

Jej zadaniem jest ustalenie rzeczywistych warunków technicznych.

Czasami wniosek brzmi: można zamontować stację bez większych zmian.

Czasami: można, ale pod określonymi warunkami.

A czasami rzeczywiście okazuje się, że najpierw trzeba przebudować instalację albo zwiększyć dostępne możliwości zasilania.

Najważniejsze, aby decyzja wynikała z danych i stanu technicznego budynku.

Ekspertyza dopuszczalności to nie projekt wykonawczy

Warto również rozdzielić dwie rzeczy, które często są ze sobą mylone.

Ekspertyza dopuszczalności odpowiada przede wszystkim na pytanie, czy instalacja punktu ładowania jest możliwa i na jakich warunkach.

Projekt instalacji określa już szczegółowo, w jaki sposób tę instalację wykonać.

Dobrze przygotowana ekspertyza znacząco ułatwia jednak późniejszą pracę projektanta. Jeżeli wcześniej zweryfikowano dokumentację, przeprowadzono wizję lokalną, określono właściwe miejsce przyłączenia i potencjalną trasę zasilania, etap projektowania nie zaczyna się od ponownego odkrywania budynku.

To oszczędza czas i ogranicza liczbę zmian w trakcie realizacji.

Jak powinien wyglądać dobry proces przygotowania ekspertyzy?

Przy istniejącym budynku wielorodzinnym warto potraktować sporządzenie ekspertyzy jako proces, a nie jednorazowe przygotowanie dokumentu.

W praktyce powinien on obejmować pięć logicznych etapów:

  1. zebranie dostępnej dokumentacji budowlanej i elektrycznej,
  2. analizę mocy oraz istniejącej instalacji elektroenergetycznej,
  3. wizję lokalną garażu i weryfikację stanu faktycznego,
  4. analizę techniczną i określenie warunków instalacji punktu ładowania,
  5. sporządzenie ekspertyzy będącej rzeczywistą podstawą dalszego projektowania i montażu.

Dopiero po połączeniu tych informacji inżynier ma pełny obraz sytuacji.

Takie podejście ogranicza ryzyko, że na etapie projektu lub montażu pojawi się techniczna niespodzianka, która od początku była widoczna na obiekcie, ale nikt wcześniej na niego nie przyjechał.

Co jeśli zarządca nie posiada pełnej dokumentacji budynku?

To sytuacja bardzo częsta, szczególnie w starszych nieruchomościach.

Brak jednego segregatora z kompletem projektów nie oznacza automatycznie, że dalsze działania są niemożliwe. Trzeba jednak ustalić, czego dokładnie brakuje i czy potrzebne informacje można wiarygodnie odtworzyć na podstawie innych dokumentów, oględzin lub dodatkowych pomiarów.

Właśnie wtedy znaczenie wizji lokalnej jeszcze bardziej rośnie.

Jeżeli jednak brakuje danych kluczowych dla oceny bezpieczeństwa albo możliwości zasilania punktu ładowania, konieczne może być ich uzupełnienie przed zakończeniem ekspertyzy.

Nie chodzi przecież o wypełnienie brakujących pól przypuszczeniami.

Wizja lokalna pomaga również dokładniej oszacować koszt późniejszego montażu

Choć podstawowym celem wizji przed ekspertyzą jest ocena techniczna, pojawia się jeszcze jedna bardzo praktyczna korzyść.

Po obejrzeniu garażu można znacznie dokładniej określić rzeczywisty zakres późniejszych prac.

Inaczej wygląda przecież instalacja, w której wallbox znajduje się pięć metrów od rozdzielnicy, a inaczej taka, w której trzeba poprowadzić 80 metrów przewodu przez kilka części garażu.

Znaczenie mają również sposób prowadzenia trasy, liczba przejść przez ściany, konieczność wykonywania zabezpieczeń przeciwpożarowych, rodzaj konstrukcji montażowej czy zakres prac w rozdzielnicy.

Dzięki temu mieszkaniec oraz zarządca wcześniej wiedzą, z jakiego rodzaju inwestycją mają do czynienia.

Mniej niespodzianek technicznych oznacza zwykle również mniej niespodzianek finansowych.

Ekspertyza dopuszczalności powinna dawać zarządcy konkret, a nie kolejny problem

Dobrze wykonana ekspertyza ma uporządkować sytuację.

Po jej przeczytaniu zarządca powinien wiedzieć, czy punkt ładowania może zostać wykonany, jaka może być jego moc, gdzie można go przyłączyć oraz jakie warunki techniczne trzeba spełnić.

Mieszkaniec powinien natomiast wiedzieć, jakie są kolejne kroki prowadzące do montażu stacji.

Jeżeli po otrzymaniu dokumentu wszyscy mają więcej pytań niż wcześniej, trudno uznać, że proces został przeprowadzony właściwie.

Dlatego w Greenkick traktujemy wizję lokalną oraz analizę dokumentacji jako element szerszego procesu przygotowania inwestycji. Specjalizujemy się w realizacji infrastruktury ładowania w budynkach wielorodzinnych i zajmujemy się kompleksowo kolejnymi etapami — od analizy technicznej i ekspertyzy, przez projekt, aż po wykonanie instalacji i uruchomienie punktu ładowania.

Podsumowanie: dobra ekspertyza zaczyna się od poznania budynku

Przygotowanie ekspertyzy dopuszczalności instalacji punktu ładowania wyłącznie na podstawie dokumentacji może wyglądać szybciej. Problem pojawia się wtedy, gdy później okazuje się, że dokumentacja i rzeczywisty stan garażu mówią dwie różne rzeczy.

Wizja lokalna pozwala zweryfikować rozdzielnice, miejsce montażu, potencjalną trasę zasilania, kolizje z istniejącymi instalacjami oraz uwarunkowania budowlane.

Dokumentacja pozwala natomiast określić parametry instalacji, dostępną moc oraz techniczne ograniczenia budynku.

Dopiero połączenie obu źródeł informacji pozwala stworzyć ekspertyzę, która nie tylko istnieje na papierze, ale rzeczywiście może być podstawą do zaprojektowania i wykonania bezpiecznej instalacji punktu ładowania.

W przypadku garażu podziemnego właśnie o to powinno chodzić.

Nie o kolejny dokument do segregatora, lecz o odpowiedź na pytanie: jak zamontować stację ładowania bezpiecznie, zgodnie z przepisami i bez odkrywania problemów dopiero w dniu montażu.

FAQ – wizja lokalna i ekspertyza dopuszczalności punktu ładowania

Czy przed wykonaniem ekspertyzy dopuszczalności punktu ładowania trzeba przeprowadzić wizję lokalną?

Przepisy nie wskazują wizji lokalnej jako osobnego obowiązkowego etapu każdej ekspertyzy. Ekspertyza musi jednak obejmować ocenę istniejącej instalacji elektrycznej, stanowiska postojowego, warunków przyłączenia i bezpieczeństwa. W istniejących budynkach wizja lokalna jest dlatego jednym z najskuteczniejszych sposobów zweryfikowania rzeczywistego stanu technicznego.

Jakie dokumenty są potrzebne do ekspertyzy dopuszczalności instalacji punktu ładowania?

Zakres dokumentacji zależy od konkretnego budynku. Przydatne są przede wszystkim projekty instalacji elektrycznej, schematy rozdzielnic, informacje o mocy przyłączeniowej i umownej, dokumentacja budowlana garażu oraz aktualne wyniki okresowych badań instalacji elektrycznej.

Czy ekspertyzę można wykonać tylko na podstawie dokumentacji?

W niektórych prostych przypadkach dokumentacja może dostarczać bardzo szerokiego zakresu informacji, jednak w istniejących garażach powinna zostać zweryfikowana ze stanem faktycznym. Budynek mógł zostać przebudowany lub jego instalacje mogły zmienić się od momentu wykonania projektu.

Co sprawdza się podczas wizji lokalnej garażu?

Sprawdza się między innymi miejsce planowanego montażu punktu ładowania, dostępne rozdzielnice, potencjalne trasy kablowe, sposób prowadzenia istniejących instalacji, przeszkody budowlane oraz warunki wykonania prac.

Kto może sporządzić ekspertyzę dopuszczalności?

Zgodnie z ustawą ekspertyzę sporządza osoba posiadająca uprawnienia budowlane do projektowania bez ograniczeń w specjalności instalacyjnej w zakresie sieci, instalacji i urządzeń elektrycznych i elektroenergetycznych.

Czy wizja lokalna może zmienić wynik ekspertyzy?

Tak. Może ujawnić zarówno ograniczenia niewidoczne w dokumentacji, jak i dodatkowe możliwości wykonania instalacji. Dzięki temu ostateczne warunki wynikają z rzeczywistego stanu budynku, a nie wyłącznie z projektu sprzed kilku lub kilkunastu lat.

Autor:

Filip Hanslik

Inżynier ds. stacji ładowania

Email: filip.hanslik@greenkick.com.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *