Jaki wallbox do garażu podziemnego w budynku wielorodzinnym Na co naprawdę zwrócić uwagę - BLOG - Greenkick
Prywatne stacje ładowania

Jaki wallbox do garażu podziemnego w budynku wielorodzinnym? Na co naprawdę zwrócić uwagę?

Wallbox w garażu podziemnym powinien przede wszystkim bezpiecznie współpracować z instalacją elektryczną budynku, umożliwiać kontrolę dostępu do ładowania i zapewniać niezawodną pracę przez wiele lat. Liczba funkcji w aplikacji czy wbudowany modem 4G mają tutaj znacznie mniejsze znaczenie, niż mogłoby się wydawać.

W praktyce dobry wallbox do budynku wielorodzinnego to niekoniecznie urządzenie z najdłuższą kartą katalogową. Garaż podziemny jest specyficznym środowiskiem. Zasięg sieci komórkowej bywa słaby, instalacja elektryczna jest częścią większego systemu budynku, dostęp do stacji powinien być kontrolowany, a możliwość jej montażu bardzo często zależy od ekspertyzy dopuszczalności i warunków określonych przez projektanta.

Dlatego kolejność powinna być odwrotna niż podczas typowych zakupów internetowych. Najpierw sprawdzamy budynek, sposób zasilania i warunki techniczne. Dopiero później wybieramy konkretny wallbox.

Wallbox do garażu podziemnego wybiera się inaczej niż stację do domu jednorodzinnego

W domu jednorodzinnym właściciel ma zazwyczaj znacznie większą swobodę. Rozdzielnica, przyłącze energetyczne i miejsce montażu znajdują się pod jego kontrolą. Jeśli potrzebne jest dodatkowe zabezpieczenie, przewód zasilający czy system dynamicznego zarządzania mocą, decyzję można podjąć stosunkowo szybko.

W budynku wielorodzinnym sytuacja wygląda inaczej.

Instalacja elektryczna garażu jest częścią infrastruktury całej nieruchomości. Należy uwzględnić dostępny zapas mocy, istniejące rozdzielnice, zabezpieczenia, trasy kablowe, wymagania przeciwpożarowe oraz możliwość instalowania kolejnych punktów ładowania w przyszłości.

Z tego powodu pytanie „jaki wallbox kupić?” powinno pojawić się dopiero po pytaniu „w jaki sposób można bezpiecznie zasilić punkt ładowania w tym budynku?”.

To nie jest semantyka. To różnica między prawidłowo zaprojektowaną instalacją a urządzeniem kupionym za kilka tysięcy złotych, którego później nie będzie można zamontować w sposób zaakceptowany przez zarządcę.

Najpierw ekspertyza i możliwości instalacji, dopiero później wybór wallboxa

W budynkach mieszkalnych wielorodzinnych liczących więcej niż trzy samodzielne lokale instalacja prywatnego punktu ładowania podlega procedurze określonej w art. 12b ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych. Właściciel posiadający tytuł prawny do lokalu oraz stanowisko postojowe do wyłącznego użytku składa wniosek do zarządu wspólnoty, spółdzielni albo zarządcy nieruchomości.

W wielu przypadkach kolejnym etapem jest ekspertyza dopuszczalności instalacji punktu ładowania. To właśnie ona określa m.in. dostępną moc, miejsce dopuszczalnego przyłączenia punktu, maksymalną moc ładowania oraz rozwiązania techniczne i wymagania dotyczące bezpieczeństwa. Podobną kolejność wskazuje branżowy przewodnik PSPA: najpierw należy zweryfikować możliwości instalacji budynku i rezerwę mocy, a dopiero na tej podstawie określać parametry ładowarki.

Jest jeden istotny wyjątek. Ekspertyza nie musi być sporządzana, jeżeli w budynku została już zaprojektowana i wykonana instalacja elektryczna przeznaczona do zasilania punktów ładowania. Wtedy nowy wallbox powinien zostać dopasowany do parametrów przygotowanego systemu.

Wniosek jest prosty: nie warto kupować stacji przed sprawdzeniem warunków technicznych budynku.

Może się bowiem okazać, że kupiony wallbox 22 kW będzie pracował z mocą znacznie niższą albo nie będzie pasował do przyjętej koncepcji zasilania i zabezpieczeń.

Czy wallbox w garażu podziemnym potrzebuje 4G?

To jedna z funkcji, na którą klienci zwracają dziś bardzo dużą uwagę. Wbudowany modem 4G wygląda dobrze w specyfikacji produktu. Pozwala połączyć stację z internetem bez prowadzenia przewodu sieciowego i teoretycznie zapewnia dostęp do aplikacji, chmury czy systemu zarządzania.

W garażu podziemnym trzeba jednak zadać sobie inne pytanie: czy w miejscu montażu w ogóle jest stabilny zasięg?

Żelbetowe stropy, ściany, kilka kondygnacji pod ziemią i położenie miejsca postojowego daleko od wjazdu potrafią skutecznie ograniczyć sygnał sieci komórkowej. Producenci infrastruktury ładowania sami zalecają w przypadku podziemnych i ekranowanych lokalizacji wcześniejszą weryfikację pokrycia LTE oraz, w razie potrzeby, zastosowanie innych metod komunikacji lub dodatkowej infrastruktury poprawiającej zasięg.

Dlatego 4G nie powinno być głównym kryterium wyboru wallboxa do garażu podziemnego.

Jeżeli miejsce ma bardzo dobry zasięg — świetnie, można z niego korzystać. Jeśli jednak telefon na miejscu postojowym ledwo znajduje sieć, nie ma większego sensu dopłacać do funkcji, której stabilność będzie później zależeć od przypadku.

Znacznie lepiej już na etapie projektu ustalić, czy wallbox rzeczywiście potrzebuje stałego dostępu do internetu i jak ta komunikacja będzie realizowana. W większych systemach można wykorzystać między innymi Wi-Fi, LAN, komunikację PLC po przewodach zasilających albo odpowiednio zaprojektowaną sieć komórkową.

Czy to oznacza, że internet w wallboxie jest niepotrzebny?

Nie.

Łączność internetowa jest bardzo przydatna, jeżeli chcemy zdalnie monitorować stację, aktualizować oprogramowanie, zbierać dane o ładowaniu, integrować ją z systemem zarządzania energią albo podłączyć do zewnętrznej platformy wykorzystującej np. OCPP.

Chodzi wyłącznie o to, aby nie mylić potrzeby komunikacji z potrzebą posiadania właśnie modemu 4G.

Technologia powinna być dopasowana do warunków panujących w konkretnym garażu.

RFID w garażu podziemnym często okazuje się bardziej praktyczne niż aplikacja

Przy prywatnym wallboxie zamontowanym na ogólnodostępnej części garażu ważna jest możliwość ograniczenia dostępu do urządzenia.

Teoretycznie możemy pozostawić stację w trybie Plug & Charge, w którym ładowanie rozpoczyna się automatycznie po podłączeniu samochodu. W prywatnym garażu zamykanym na jednego właściciela byłoby to wygodne. W garażu wspólnoty mieszkaniowej oznaczałoby jednak, że z urządzenia może skorzystać również ktoś, kto nie powinien.

Dlatego jednym z najbardziej praktycznych rozwiązań jest autoryzacja ładowania kartą lub brelokiem RFID.

Użytkownik podłącza samochód, przykłada identyfikator do czytnika i rozpoczyna sesję. Nie musi wyciągać telefonu, otwierać aplikacji i liczyć na to, że właśnie na poziomie -2 smartfon złapie zasięg.

RFID jest powszechnie stosowaną metodą uwierzytelniania użytkowników stacji ładowania. Systemy takie jak Zaptec pozwalają np. przypisać kartę lub brelok do konkretnego użytkownika i wykorzystać go do autoryzacji ładowania.

Trzeba przy tym rozróżnić dwie rzeczy. RFID eliminuje konieczność korzystania przez użytkownika z aplikacji podczas każdego ładowania, ale nie zawsze eliminuje potrzebę dostępu samej stacji do internetu. Jeżeli autoryzacja, raportowanie albo rozliczenia odbywają się przez platformę chmurową, komunikacja stacji nadal może być potrzebna.

To szczegół, o którym katalog produktowy często milczy, a który podczas codziennego użytkowania ma duże znaczenie.

Wallbox powinien mieć własny obwód zasilający

Druga rzecz, na której zdecydowanie nie warto oszczędzać, to sposób zasilenia urządzenia.

Wallbox jest odbiornikiem elektrycznym mogącym przez wiele godzin pracować ze znacznym i praktycznie ciągłym obciążeniem. Stacja 11 kW może przez kilka godzin pobierać około 16 A na każdej z trzech faz, a urządzenie 22 kW około 32 A.

To zupełnie inny charakter pracy niż okazjonalne podłączenie elektronarzędzia czy odkurzacza.

Dlatego profesjonalnie wykonana stacja ładowania powinna być elementem dedykowanego obwodu instalacji elektrycznej, odpowiednio zaprojektowanego pod kątem przekroju przewodów, długości trasy, spadków napięcia, zabezpieczeń nadprądowych, ochrony różnicowoprądowej i sposobu ochrony przed składową stałą prądu różnicowego. Wymóg wydzielonego obwodu dla ładowania EV wynika również z zasad projektowania instalacji według IEC 60364-7-722.

W praktyce oznacza to najczęściej doprowadzenie do wallboxa przewodu z odpowiedniej rozdzielnicy lub z zaprojektowanej infrastruktury przeznaczonej dla stacji ładowania.

A co z gniazdem 230 V lub gniazdem siłowym CEE?

Możliwość techniczna to jedno, a dobre rozwiązanie docelowe to drugie.

Gniazdo 230 V może być używane do okazjonalnego ładowania przy odpowiednio przygotowanej instalacji i właściwym urządzeniu przenośnym. Podobnie istnieją mobilne EVSE zasilane z gniazd trójfazowych CEE.

Nie oznacza to jednak, że takie rozwiązanie powinno zastępować stałą instalację wallboxa w budynku wielorodzinnym.

Dodatkowa para styków, możliwość przypadkowego odłączenia urządzenia, stan istniejącego gniazda, sposób zabezpieczenia obwodu oraz późniejsze pytania zarządcy o zgodność wykonania powodują, że w garażu podziemnym znacznie rozsądniejszym rozwiązaniem jest stacjonarny punkt ładowania podłączony zgodnie z projektem do dedykowanego obwodu.

Tu naprawdę nie warto budować instalacji wartej kilka czy kilkanaście tysięcy złotych wokół pomysłu „jest niedaleko siła, to się podepniemy”.

Wallbox 11 kW czy 22 kW do garażu podziemnego?

Większa liczba na obudowie nie zawsze oznacza szybsze ładowanie.

Rzeczywista moc ładowania AC zależy jednocześnie od możliwości stacji, instalacji elektrycznej oraz ładowarki pokładowej OBC znajdującej się w samochodzie. Jeśli samochód obsługuje maksymalnie 11 kW AC, podłączenie go do wallboxa 22 kW nie spowoduje, że zacznie ładować się dwukrotnie szybciej.

W budynku wielorodzinnym dochodzi jeszcze czwarty element: maksymalna moc dopuszczona dla konkretnego punktu ładowania.

To właśnie dlatego wybór urządzenia należy poprzedzić analizą instalacji.

Dla samochodu pozostającego w garażu przez całą noc bardzo często nie ma potrzeby wykorzystywania maksymalnej możliwej mocy. Samochód podłączony o 18:00 i odłączony o 7:00 ma kilkanaście godzin na uzupełnienie energii.

Nie oznacza to, że wallbox 22 kW nie ma sensu. Może zapewnić większą elastyczność na przyszłość albo pracować z ograniczoną mocą. Trzeba jednak wiedzieć, po co dopłacamy do konkretnego parametru i czy instalacja kiedykolwiek pozwoli go wykorzystać.

Warto też zwrócić uwagę na ciekawy szczegół prawny. W przypadku wspólnot mieszkaniowych ustawa wskazuje, że wydanie zgody na punkt ładowania o mocy mniejszej niż 11 kW jest czynnością zwykłego zarządu. Przepis mówi literalnie „mniejszej niż 11 kW”, a nie „do 11 kW”. To kolejny argument, aby parametrów punktu nie ustalać wyłącznie na podstawie nazwy modelu znalezionego w sklepie internetowym.

Dobry producent jest ważniejszy niż liczba funkcji

Wallbox jest elementem instalacji elektrycznej, który prawdopodobnie będzie pracował przez wiele lat. To nie jest gadżet elektroniczny zmieniany co dwa sezony.

Dlatego różnica pomiędzy urządzeniami nie kończy się na wyglądzie obudowy, mocy i liczbie funkcji w aplikacji.

Szczególnie ostrożnie warto podchodzić do anonimowych stacji sprzedawanych na międzynarodowych marketplace’ach pod markami, o których za rok może już nikt nie pamiętać. Problemem nie jest miejsce produkcji urządzenia. Problemem jest brak producenta lub dystrybutora, który bierze realną odpowiedzialność za produkt.

Przed wyborem wallboxa warto sprawdzić przede wszystkim:

  • czy producent posiada europejską deklarację zgodności i kompletną dokumentację techniczną urządzenia;
  • czy stacja posiada wymagane zabezpieczenia lub jasno określa, jakie zabezpieczenia należy zastosować w rozdzielnicy;
  • czy w Polsce dostępny jest serwis, wsparcie techniczne i możliwość realizacji gwarancji;
  • czy urządzenie otrzymuje aktualizacje oprogramowania i będzie wspierane również za kilka lat;
  • czy wallbox pozwala na funkcje potrzebne w konkretnym budynku, np. RFID, pomiar energii, dynamiczne zarządzanie mocą albo integrację z systemem nadrzędnym.

Cena samego urządzenia jest tylko niewielką częścią całej inwestycji. Jeżeli wykonanie ekspertyzy, projektu, instalacji, tras kablowych i zabezpieczeń kosztuje kilka lub kilkanaście tysięcy złotych, oszczędzenie kilkuset złotych na samym wallboxie kosztem jego jakości jest dość osobliwym miejscem do szukania optymalizacji.

Dynamiczne zarządzanie mocą może być ważniejsze niż moc samej stacji

Przy jednym wallboxie temat zarządzania mocą nie zawsze jest kluczowy. Przy dziesięciu, dwudziestu czy pięćdziesięciu punktach sytuacja zmienia się całkowicie.

Budynek nie musi mieć dostępnych dodatkowych 22 kW dla każdego mieszkańca, który w przyszłości kupi samochód elektryczny.

Nowoczesne systemy ładowania pozwalają kontrolować łączną moc przeznaczoną dla infrastruktury EV i dynamicznie rozdzielać ją pomiędzy podłączone samochody. W bardziej rozbudowanych instalacjach system może również obserwować chwilowe obciążenie całego budynku i zwiększać moc ładowania wtedy, kiedy pozostałe odbiorniki zużywają mniej energii.

Takie podejście pozwala rozwijać infrastrukturę bez projektowania każdego punktu tak, jakby wszystkie samochody miały jednocześnie ładować się z pełną mocą. Rozwiązania dynamicznego zarządzania mocą są już stosowane w systemach przeznaczonych specjalnie dla budynków wielorodzinnych.

Jeżeli wspólnota przewiduje, że jeden wallbox szybko zamieni się w kilkanaście kolejnych, warto patrzeć nie tylko na pojedynczą stację, lecz na architekturę całego przyszłego systemu ładowania.

Czy wallbox powinien mieć licznik energii?

Jeżeli stacja jest zasilana bezpośrednio z indywidualnego układu pomiarowego właściciela mieszkania, rozliczenie energii jest stosunkowo proste.

Częściej jednak infrastruktura ładowania korzysta z instalacji części wspólnych budynku, a zużyta energia musi zostać przypisana do konkretnego użytkownika. Wtedy możliwość dokładnego pomiaru energii, eksportowania danych lub integracji z systemem rozliczeniowym zaczyna mieć znacznie większe znaczenie.

W bardziej rozbudowanych systemach warto więc od razu sprawdzić, jak będzie wyglądało rozliczanie zużycia energii za rok lub pięć lat. Wallbox, który dzisiaj działa jako pojedynczy prywatny punkt, może w przyszłości stać się częścią większego systemu zarządzanego przez wspólnotę.

I właśnie dlatego możliwość pomiaru, identyfikacji użytkownika i komunikacji z zewnętrznym systemem często jest cenniejsza niż efektowny ekran czy kolejna funkcja aplikacji.

Jaki wallbox do garażu podziemnego wybrać?

Nie istnieje jeden model odpowiedni dla każdego budynku.

W typowej instalacji prywatnej szukalibyśmy urządzenia renomowanego producenta, wyposażonego w RFID, współpracującego z właściwym systemem zabezpieczeń, pozwalającego ograniczyć maksymalną moc oraz posiadającego zaplecze serwisowe w Polsce.

Jeżeli stacja ma pracować online, sposób komunikacji dobieralibyśmy dopiero po sprawdzeniu warunków na miejscu. Czasami wystarczy 4G. W innym garażu znacznie pewniejsze będzie Wi-Fi, LAN albo infrastruktura komunikacyjna wspólnego systemu ładowania.

Stację podłączylibyśmy do dedykowanego obwodu wykonanego zgodnie z ekspertyzą i projektem, zamiast tworzyć stałą infrastrukturę ładowania w oparciu o przypadkowo znajdujące się w pobliżu gniazdo 230 V lub CEE.

A przede wszystkim — wallbox dobieralibyśmy dopiero wtedy, kiedy wiadomo, gdzie może zostać podłączony i z jaką mocą może bezpiecznie pracować.

Najczęstszy błąd? Kupowanie wallboxa przed zaprojektowaniem instalacji

Schemat często wygląda podobnie.

Najpierw pojawia się samochód. Później szybkie wyszukiwanie w internecie. Klient wybiera wallbox 22 kW z Wi-Fi, Bluetooth, 4G i aplikacją, zamawia urządzenie, a dopiero później kontaktuje się z administracją budynku z pytaniem, jak można je podłączyć.

I wtedy zaczynają się schody.

Okazuje się, że konieczna jest ekspertyza. Projektant wskazuje inną rozdzielnicę. Dostępna moc jest niższa. Zarządca wymaga projektu wykonawczego. Wybrany sposób zabezpieczenia nie odpowiada dokumentacji urządzenia albo modem 4G na poziomie -2 właściwie nie ma zasięgu.

Da się z tego wyjść. Tyle że większości tych problemów można było uniknąć jeszcze przed zakupem stacji.

Wallbox w garażu podziemnym to część instalacji budynku, a nie osobny gadżet

To najważniejsza zasada przy wyborze stacji ładowania do budynku wielorodzinnego.

Nie kupujemy wyłącznie urządzenia. Tworzymy nowy odbiornik dużej mocy w instalacji elektrycznej budynku.

Wallbox musi więc współpracować z istniejącą infrastrukturą, zabezpieczeniami, sposobem rozliczania energii i zasadami korzystania z garażu. Powinien również pozostawić możliwość bezproblemowego serwisowania oraz dalszej rozbudowy infrastruktury.

Dopiero na końcu warto porównywać wygląd aplikacji czy dodatkowe funkcje.

Jak Greenkick podchodzi do montażu wallboxa w budynku wielorodzinnym?

W Greenkick proces zaczynamy od budynku, a nie od sprzedaży konkretnej stacji.

Analizujemy możliwość instalacji punktu ładowania, wspieramy klienta w kontakcie z zarządcą, wykonujemy ekspertyzy dopuszczalności i projekty wykonawcze, dobieramy urządzenie oraz zabezpieczenia, wykonujemy instalację i pomiary, a później zapewniamy serwis.

Jeżeli infrastruktura ma w przyszłości obsługiwać większą liczbę samochodów, możemy zaprojektować również system zarządzania mocą obejmujący wiele punktów ładowania.

Montaże realizujemy w całej Polsce, a cały proces może być koordynowany przez Project Managera. Dzięki temu właściciel miejsca postojowego nie musi osobno szukać projektanta, instalatora, dostawcy urządzenia i serwisu.

Wszystko załatwiamy za Ciebie — od ustalenia warunków technicznych po uruchomienie wallboxa.

Podsumowanie: jaki wallbox najlepiej sprawdzi się w garażu podziemnym?

Dobry wallbox do garażu podziemnego nie musi mieć wszystkich funkcji dostępnych na rynku. Powinien mieć te, które rzeczywiście będą wykorzystywane.

Wbudowany modem 4G nie daje wiele, jeżeli stacja znajdzie się dwie kondygnacje pod ziemią bez stabilnego sygnału. Z kolei RFID może znacząco uprościć codzienną autoryzację. Moc 22 kW nie pomoże, jeżeli samochód lub instalacja pozwalają wykorzystać 11 kW. A nawet najlepszy wallbox nie naprawi źle zaprojektowanego sposobu zasilania.

Dlatego przy instalacji w budynku wielorodzinnym kolejność powinna być zawsze podobna: warunki techniczne budynku, ekspertyza lub projekt, sposób zasilania, zabezpieczenia, sposób autoryzacji i rozliczenia energii — a dopiero na końcu konkretny model stacji.

To podejście może wydawać się mniej efektowne niż porównywanie aplikacji i parametrów w tabelce. Za to po kilku latach użytkowania zwykle okazuje się znacznie tańsze.

FAQ

Czy wallbox w garażu podziemnym musi mieć dostęp do internetu?

Nie każdy wallbox musi być stale połączony z internetem, aby ładować samochód. Dostęp do sieci może być jednak konieczny do zdalnego zarządzania, aktualizacji, raportowania, rozliczeń lub współpracy z systemem nadrzędnym. Warto więc ustalić wymagania konkretnego urządzenia przed jego zakupem.

Czy warto kupić wallbox z 4G do garażu podziemnego?

Tylko wtedy, gdy w miejscu instalacji dostępny jest wystarczająco stabilny sygnał. W wielu garażach podziemnych konstrukcja budynku znacząco ogranicza zasięg sieci komórkowej. Sam fakt posiadania przez stację modemu 4G nie gwarantuje więc niezawodnej komunikacji.

Czy RFID działa lepiej niż aplikacja?

RFID jest bardzo wygodnym sposobem codziennej autoryzacji, ponieważ użytkownik nie musi korzystać ze smartfona i jego połączenia z siecią. Należy jednak pamiętać, że w niektórych systemach sama stacja nadal potrzebuje internetu, ponieważ weryfikacja użytkownika odbywa się poprzez system centralny.

Czy wallbox można podłączyć do gniazda siłowego?

Na rynku istnieją urządzenia mobilne przeznaczone do zasilania z gniazd CEE, ale przy stałej instalacji w budynku wielorodzinnym zalecamy wykonanie dedykowanego obwodu i stacjonarne podłączenie wallboxa zgodnie z projektem instalacji oraz wymaganiami producenta.

Jaka moc wallboxa jest odpowiednia do garażu podziemnego?

Nie można określić jej wyłącznie na podstawie samochodu. Trzeba uwzględnić również dostępną moc instalacji budynku, warunki wskazane w ekspertyzie lub projekcie oraz maksymalną moc ładowania AC obsługiwaną przez samochód. W wielu zastosowaniach nocnego ładowania bardzo wysoka moc nie jest konieczna.

Czy przed zakupem wallboxa potrzebna jest ekspertyza?

W budynkach wielorodzinnych liczących więcej niż trzy lokale ustawa przewiduje procedurę uzyskania zgody i sporządzenia ekspertyzy dopuszczalności. Ekspertyza nie jest jednak wymagana m.in. wtedy, gdy w budynku została już zaprojektowana i wykonana instalacja elektryczna przeznaczona do zasilania punktów ładowania. Z tego powodu najlepiej najpierw zweryfikować dokumentację budynku, a dopiero później kupować urządzenie.

Autor:

Przemysław Zimny

Dyrektor Marketingu i E-commerce

Email: przemyslaw.zimny@greenkick.com.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *