Jeszcze kilka lat temu projektowanie garaży wielopoziomowych koncentrowało się głównie na liczbie miejsc postojowych, drogach pożarowych, wentylacji oraz parametrach konstrukcyjnych. Dzisiaj lista zagadnień, które muszą uwzględniać inwestycje parkingowe, jest znacznie dłuższa.
Rosnąca liczba samochodów elektrycznych sprawia, że deweloperzy, inwestorzy, zarządcy nieruchomości oraz właściciele budynków coraz częściej planują budowę infrastruktury ładowania już na etapie projektowania obiektu lub modernizacji istniejących parkingów.
W praktyce bardzo szybko pojawia się jednak pytanie o formalności:
- Czy montaż stacji ładowania w garażu wielopoziomowym wymaga pozwolenia na budowę?
- Czy konieczne jest zgłoszenie robót budowlanych?
- A może inwestycję można zrealizować w ramach istniejącego pozwolenia obejmującego cały budynek?
Odpowiedź zależy przede wszystkim od etapu realizacji inwestycji oraz statusu prawnego obiektu. To właśnie te elementy decydują o zakresie obowiązków inwestora i o tym, czy konieczne będzie przeprowadzenie dodatkowych procedur administracyjnych.
Dlaczego temat stacji ładowania coraz częściej pojawia się w projektach parkingów wielopoziomowych?
Jeszcze niedawno większość punktów ładowania powstawała przy domach jednorodzinnych lub na parkingach ogólnodostępnych. Dzisiaj coraz większe znaczenie mają garaże wielopoziomowe zlokalizowane przy budynkach mieszkalnych, biurowcach, hotelach, galeriach handlowych oraz obiektach przemysłowych.
Powód jest prosty – to właśnie tam samochody pozostają zaparkowane przez wiele godzin.
W przypadku pracowników biurowych jest to zwykle cały dzień pracy. W przypadku mieszkańców nawet kilkanaście godzin. Taki sposób użytkowania idealnie wpisuje się w charakter ładowania prądem przemiennym AC.
W rezultacie inwestorzy coraz częściej chcą wyposażać parkingi w infrastrukturę umożliwiającą ładowanie samochodów elektrycznych.
Problem polega jednak na tym, że bardzo wiele istniejących obiektów projektowano w czasach, gdy elektromobilność nie była jeszcze uwzględniana w założeniach inwestycyjnych. Oznacza to konieczność późniejszej rozbudowy infrastruktury, a wraz z nią pojawiają się kwestie formalne wynikające z przepisów Prawa budowlanego.
Czy stacja ładowania wymaga pozwolenia na budowę?
To jedno z najczęściej zadawanych pytań przez inwestorów. W większości przypadków budowa stacji ładowania nie wymaga uzyskania pozwolenia na budowę. Nie oznacza to jednak, że inwestycję można realizować całkowicie bez formalności.
Prawo budowlane przewiduje określone procedury związane ze zgłoszeniem budowy infrastruktury ładowania.
W praktyce oznacza to, że inwestor bardzo często nie musi przechodzić pełnej procedury uzyskiwania pozwolenia na budowę, ale nadal musi spełnić wymagania wynikające z przepisów. To rozróżnienie jest niezwykle istotne.
Brak konieczności uzyskiwania pozwolenia nie oznacza automatycznie braku obowiązków administracyjnych. W wielu przypadkach konieczne jest przygotowanie odpowiedniej dokumentacji i dokonanie zgłoszenia przed rozpoczęciem prac.
Najważniejsze pytanie: czy garaż już istnieje?
Z punktu widzenia procedur budowlanych kluczowe znaczenie ma etap, na którym znajduje się inwestycja. W praktyce możemy mieć do czynienia z dwoma zupełnie różnymi sytuacjami.
- Pierwsza dotyczy garażu wielopoziomowego, który został już wybudowany i posiada pozwolenie na użytkowanie.
- Druga odnosi się do inwestycji będącej jeszcze w trakcie realizacji, dla której obowiązuje aktywne pozwolenie na budowę.
Choć efekt końcowy może wyglądać identycznie, formalności w obu przypadkach są zupełnie inne.
To właśnie dlatego analiza stanu inwestycji powinna być pierwszym krokiem przed rozpoczęciem projektowania infrastruktury ładowania.
Istniejący garaż wielopoziomowy. Dlaczego zwykle potrzebne jest zgłoszenie?
Jeżeli garaż został już oddany do użytkowania, montaż stacji ładowania traktowany jest jako nowa inwestycja realizowana w istniejącym obiekcie. W takiej sytuacji zastosowanie znajdują przepisy dotyczące zgłoszenia budowy.
W praktyce oznacza to konieczność przygotowania odpowiednich dokumentów i przekazania ich do właściwego organu administracji architektoniczno-budowlanej.
Jednym z kluczowych elementów dokumentacji jest plan sytuacyjny sporządzony na aktualnej mapie. To właśnie ten dokument pozwala organowi ocenić lokalizację planowanej infrastruktury oraz jej powiązanie z istniejącym obiektem.
Dla wielu inwestorów jest to zaskoczenie. Zakładają oni, że skoro montaż stacji ładowania nie wymaga pozwolenia na budowę, formalności będą ograniczone do minimum. W rzeczywistości prawidłowe przygotowanie zgłoszenia nadal wymaga odpowiedniego podejścia projektowego.
Garaż w trakcie budowy – sytuacja wygląda zupełnie inaczej
Znacznie korzystniejsza sytuacja występuje wtedy, gdy budowa garażu nadal trwa.
Jeżeli inwestor posiada aktywne pozwolenie na budowę i infrastruktura ładowania została uwzględniona w projekcie budowlanym, nie ma potrzeby prowadzenia odrębnych procedur związanych ze zgłoszeniem. Stacje ładowania realizowane są jako element całej inwestycji. To właśnie dlatego coraz więcej deweloperów uwzględnia elektromobilność już na etapie projektowania budynków.
Takie podejście pozwala uniknąć późniejszych formalności, ogranicza koszty i umożliwia optymalną integrację infrastruktury ładowania z pozostałymi instalacjami budynku.
W praktyce oznacza to również znacznie prostsze zarządzanie mocą oraz efektywniejsze wykorzystanie przestrzeni parkingowej.
A co jeśli projekt nie przewidywał stacji ładowania?
To sytuacja bardzo często spotykana na rynku.
Budynek jest jeszcze w trakcie realizacji, ale projekt został przygotowany kilka lat wcześniej, gdy elektromobilność nie była uwzględniana w założeniach inwestora. Nie oznacza to jednak konieczności realizowania odrębnego postępowania zgłoszeniowego.
W wielu przypadkach możliwe jest wprowadzenie zmian do istniejącej dokumentacji poprzez przygotowanie projektu zamiennego. Takie rozwiązanie pozwala uwzględnić stacje ładowania w ramach już realizowanej inwestycji.
Jest to zwykle znacznie bardziej efektywne niż wykonywanie infrastruktury dopiero po zakończeniu budowy. Dodatkowo umożliwia właściwe skoordynowanie wszystkich instalacji elektrycznych oraz systemów zarządzania energią.
Dlaczego uwzględnienie elektromobilności na etapie projektu jest znacznie tańsze?
Największym błędem popełnianym przez inwestorów jest projektowanie budynku wyłącznie pod aktualne potrzeby.
W przypadku garaży wielopoziomowych oznacza to często brak odpowiednich tras kablowych, rezerw mocy czy miejsca na dodatkowe zabezpieczenia. Późniejsza rozbudowa infrastruktury jest niemal zawsze droższa. Wymaga dodatkowych projektów, nowych uzgodnień, prac budowlanych oraz ingerencji w istniejącą infrastrukturę.
Tymczasem przygotowanie odpowiednich rezerw na etapie budowy generuje stosunkowo niewielkie koszty. Coraz więcej inwestorów zdaje sobie sprawę, że nie chodzi wyłącznie o kilka stacji ładowania. Chodzi o przygotowanie budynku na potrzeby kolejnych kilkunastu lat.
Liczba samochodów elektrycznych będzie rosła, a infrastruktura parkingowa musi być gotowa na tę zmianę.
Formalności to nie wszystko – największe wyzwanie często kryje się gdzie indziej
Choć wiele uwagi poświęca się procedurom administracyjnym, w praktyce największym wyzwaniem bardzo często okazuje się infrastruktura elektroenergetyczna.
Sama możliwość zamontowania stacji ładowania nie oznacza jeszcze, że budynek posiada odpowiednie warunki techniczne do jej zasilania. Przed rozpoczęciem inwestycji warto przeanalizować dostępne moce, stan rozdzielni, możliwości rozbudowy instalacji oraz przyszłe potrzeby użytkowników.
Coraz częściej kluczowe stają się również systemy dynamicznego zarządzania mocą. Pozwalają one obsługiwać większą liczbę punktów ładowania bez konieczności kosztownego zwiększania mocy przyłączeniowej.
To właśnie dlatego profesjonalne projekty rozpoczynają się od audytu technicznego i analizy energetycznej, a dopiero później przechodzą do kwestii formalnych i wyboru konkretnych urządzeń.
Jakie błędy najczęściej popełniają inwestorzy?
Najczęściej spotykanym błędem jest traktowanie stacji ładowania jako dodatkowego wyposażenia parkingu. W rzeczywistości jest to element infrastruktury technicznej budynku, który powinien być planowany podobnie jak instalacje elektryczne, systemy wentylacji czy instalacje przeciwpożarowe.
Drugim błędem jest odkładanie decyzji o elektromobilności na ostatni etap inwestycji. Takie podejście niemal zawsze prowadzi do wyższych kosztów i bardziej skomplikowanych procedur.
Trzecim błędem jest skupianie się wyłącznie na formalnościach budowlanych bez analizy możliwości technicznych obiektu. Nawet najlepiej przygotowana dokumentacja nie rozwiąże problemów związanych z niewystarczającą mocą przyłączeniową lub nieprzygotowaną infrastrukturą elektryczną.
Podsumowanie
Montaż stacji ładowania w garażach wielopoziomowych może podlegać różnym procedurom administracyjnym w zależności od etapu realizacji inwestycji.
W przypadku istniejących garaży najczęściej konieczne jest dokonanie zgłoszenia wraz z odpowiednią dokumentacją sytuacyjną. Jeżeli jednak budowa obiektu nadal trwa, infrastruktura ładowania może zostać uwzględniona w ramach istniejącego pozwolenia na budowę lub poprzez projekt zamienny. Najważniejszy wniosek jest jednak szerszy niż same formalności.
Najbardziej efektywne projekty to te, które uwzględniają elektromobilność już na etapie projektowania budynku. Pozwala to ograniczyć koszty, uprościć procedury i przygotować obiekt na potrzeby użytkowników w kolejnych latach.
W dobie dynamicznego rozwoju rynku samochodów elektrycznych nie jest już pytaniem, czy garaże wielopoziomowe będą potrzebowały infrastruktury ładowania.
Pytanie brzmi, czy zostanie ona zaplanowana odpowiednio wcześnie.
Autor:
Paweł Salamonik
Dyrektor Sprzedaży
Email: pawel@greenkick.com.pl